Liderzy Unii Europejskiej maja krew na ich rekach…i nic sobie z tego nie robią…

Liderzy Unii Europejskiej bawią się życiem zwykłego człowieka niczym kot myszą, i jak widać sprawia im to wiele przyjemności. Popatrz tylko na ich „posępne twarze” gdy udają pozory stojąc nad trumnami zabitych przez Islam. Ich zmurszałe twarze są wyrazem ich głębokiego zepsucia, w środku przecież myślą : i tak Islam będzie tu przyjeżdżał, obojętnie ile osób może zginąć.

O, jesteśmy na wojnie z terroryzmem! O, terror nie zburzy naszego pokoju!” A w głębi duszy zepsuty człowiek dalej nakręca swoja szatańska śpiewkę– „Islamo-fobia”. To „wina Europejczyków”! Z pewnością ręka terrorysty nie dosięgnie ich, w ich ogrodzonych, monitorowanych najnowocześniejszym sprzętem domach, ich opancerzonych i bombo- odpornych samochodach. Dookoła nich kręcą się tajne służby gotowe zastrzelić intruza…

Elity nic się nie zmieniły od wieków. W dawnych czasach,w cywilizacjach jak Aztekowie to one przecież przewodniczyły masowym egzekucja na ołtarzach ich bożków, którym służyli. Dopiero Bóg musiał położyć temu kres i dopuścić by byli eksterminowani do cna. Jak wielkie zło musi być w tych ludziach.

Elity Azteków uczestniczyły w krwawej orgii wyrywania serc niewinnych, by potem przejść do organizowania okazałych uczt…Dookoła nich biegali ludzie, którzy udawali, ze to normalka i próbowali trzymać lud w ciemności. Niczym kapo narzucali „wierność” Fuhrerowi tak jest i dzisiaj! Azteckie ZOMO narzucało jarzmo idolatrii i zła…

Popatrz na te mierne popierdółki Unijne. Różowe koszulki, afektowany chód i sandałki z koziej pałki, krzywa ręka poruszająca się nienaturalnie…którzy bezczelnie wołają: Islamofobia! Nie! To co WY robicie jest nienormalne!

Wiesz dobrze, gdybyś spotkał ich na ulicy, odrzuciło by cie z obrzydzeniem, ale wiesz ze musisz drobić…

Teraz obserwujesz taniec pozorów, wielki spektakl grania na ludzkich uczuciach…(tylko ciszej, nie mów Islam, pamiętaj pranie mózgu, przez które cie przepuściliśmy…). Teraz zróbmy małą scenkę, bo pismaki i paparazzi biegną z kamerami…1,2,3 smutek na twarzy, trenowany z rana przed lustrem…jak wyszło? Chyba dobrze- kupili, zresztą nie mieli wyjścia bo chcą pracować i robić karierę…

Teraz uznajmy dokonania poległych z rak…”nie prawdziwego Islamu”. Do cholery!Takie nie-kościelne słowo… Następnie użyjmy tej okazji aby „wydać wojnę” hmm…komu? (Islamofob! Islamofob! Pamiętaj programowanie!)…cóż, Państwo nie- Islamskiemu?

Teraz politycy biegają aby zapewnić, ze programowanie nie puściło nad parobkami, bo przecież jak kłamstwo powielasz tysiące razy…to załapie?

Wiesz, „właściwie to wina Europejczyków”. Zbyt przywiązani do ich granic, narodowości, takie małe -foby i nacjonaliści! Czemu są tacy uparci? To ich-krajo- chwalcy i ksenofobi o otwartych oczach…

To kochający ludzkość- normalność, ale pełni nienawiści do nieludzkości…Co ludzkie- normalne, jest nie obce, ale co nie-ludzkie jest obce i obrzydliwe…”Więcej programowania”, „więcej propagandy”! Chłop pańszczyźniany otwiera oczy, wierzący ze zborów poznali Prawdę i wyszli??? Peka programowanie, cóż nic nie jest doskonałe…Czyżby uwierzyli,że są czymś więcej niż tylko parobkami na plantacji?.Unia Europy się sypie…Ekumenizm nie wypalił…Czy żyjemy przed czasem post- ekumenizmu i post Unii Europy? Co czeka nas po tym?

Czyżby szlo Przebudzenie i tęsknota ludzi do wartości, zasad, mocy, cudów, znaków, doktryn? Prawdy? To wołanie z głębi ich dusz…

Reklamy