Ankieta: Co robią pastorzy Kościoła Zielonoświątkowego w teczkach IPN?

Tak czy inaczej, nikt nie może zaprzeczyć iż nazwiska słynnych pastorów Kościoła Zielonoświątkowego figurują w kartotekach Instytutu Pamięci Narodowej. Mnożą się jednak pytania: Skąd tam się wzięły?

W zborach jak zwykle cicho, to nie jest nic nowego. Jak więc myślicie- jaka jest przyczyna, iż nazwiska i imiona tzw. TW są w IPN?

  1. SB je wpisała, aby obciążyć te osoby…

  2. Działali jako agenci a potem SB zapomniała ich usunąć…

  3. IPN je wymyśliła…jest to kolejny atak na KZ

  4. Nie powinniśmy w ogóle pytać, tylko patrzeć na Jezusa…[cokolwiek ma to tu znaczyć…]

  5. Jest to ostatnia próba postawienia gagatków przed sad i pokazanie niechlubnej, skrywanej prawdy…

  6. Inne?……………………………………………………………………………………..

Zanim odpowiemy sobie na te pytania- zadajmy inne. Czy gdyby te nazwiska pojawiły się w innej instytucji- to czy byłyby bardziej wiarygodne? Kto chce ich „wkopać”? Co Państwo by miało na celu aby fabrykować dane?

Czy osoby te nie powinny napisać oficjalnego „sprostowania”? Jak osoby mogą stać przed setkami ludzi i głosić Biblie?

Czytaj:

Agenci pośród nas?

Reklamy

Ekumeniczne „Bolki” dobrze czuja się dzisiaj w kościołach

W prasie głośno jest o sprawie TW „Bolka” i rzekomych dokumentów potwierdzających, ze ta persona był były Prezydent Polski, Lech Walesa. IPN przekazał druga serie dokumentów na ten temat.

Jaka by ta prawda nie była, nie zapominajmy jednego: z komunistami współpracowało wielu ludzi! Był kler katolicki, byli przedstawiciele Prawosławia (patriarcha Cyryl I miał współpracować z KGB pod kryptonimem Mikhailov). Ilu ich mogło być w Światowej Radzie Kościołów? A dzisiaj są ‚osobistościami’?

Jak widać Kościół Zielonoświątkowy nie chce dowiedzieć się prawdy. Poza poufna możliwością pojawienia się na dywaniku, wyznania współpracy a potem zatuszowania wszystkiego i zapomnienia o całej sprawie, nie widać chęci dociekania tematu:

Prezydium Naczelnej Rady Kościoła nie będzie badać archiwów Instytutu Pamięci Narodowej. Nie będzie także sporządzać żadnych notatek ze swoich spotkań, nie będzie również przygotowywać ani prezentować żadnego dokumentu końcowego”

Czy ktoś się pojawił? Nie wiadomo. Czy w kościele grzechem jest chęć poznania prawdy i dociekania sprawiedliwości?Jak widać, każdy inny grzech zostanie zapomniany…

Błogosławieni grzeszący (TW „Marian”, TW „Stefan” itd), albowiem oni zostaną kryci…Błogosławieni ci co zakrywają przestępstwa…ci bowiem awansować będą..Przeklęci dociekający prawdy, albowiem oni zostaną olani i wyrzuceni ze zboru…Oto awanturnicy i wichrzyciele…Budujmy dalej fałszywy wizerunek zborów…”

Wniosek: dobrze być grzesznikiem i tuszującym, niedobrze czytać Biblie.

Link.