Petra Ecclestone: „Kiedy masz forsę, ludzie chcą cie wykorzystać i wystawiają rączkę po szmal”

Petra Ecclestone to jedna z córek byłego szefa Formula One Group, Berniego Ecclestona. Posiadając ogromne zasoby pieniędzy wypowiada się o nich i własnych obserwacjach(Daily Mail).

Pieniądze zmieniają ludzi i powodują, ze staja się oni chciwi. Nie dopuszczam wielu ludzi blisko do mojego życia, wydaje mi się ze posiadanie pieniędzy jest cięższe od sławy…Kiedy jesteś bogaty ludzie chcą cie wykorzystać i wyciągają rączkę po forsę. Istnieje zawsze ten ukryty motyw.”

Pieniądze nie kupią ci szczęścia, ale pozwolą nabyć rzeczy”(artykuł w Daily Mail)

Czy pieniądze są złe same w sobie?Nie. Tu chodzi o ludzka naturę i stosunek do nich. Petra mówi o ludzkiej naturze i kompromisie na który ludzie są gotowi pójść by dorwać się chociaż do ich skrawka.

Oto mamy „ukryte motywy” po obu stronach.

Biblia mówi o „miłości pieniądza”, która jest zła, podobnie jak i bieda. Właściwy stosunek do pieniądza, przynosi błogosławieństwo. Sama Biblia obiecuje dostatek w Nowym Przymierzu.

Problemem jest jednak mentalność. Musimy prosić Boga aby przygotował nasze serca na błogosławieństwa i dal mądrość. Wielu ludzi nienawidzi bogatych, bo w sercu tak naprawdę im zazdroszczą. Biedny może być bardziej złośliwy od bogatego. Może go w sercu przeklinać, bo on sam nie ma.

Bóg sam stworzył świat oparty o system monetarny, więc on sam w sobie nie może być zły. To mentalność ubóstwa, to gotowość zaprzedania się złym celom, to brak wiary w przeciętnym kościele jest problemem…i nie zapominajmy o tej sztucznej religijnej„pokorze”…Krzyczą pobożnie, bijąc się w pierś o „złu pieniędzy”, a druga raczka wyciągnięta, by ktoś ze zboru wyłożył na ich rzeczy…Cóż sami wiary nie maja…

To przebrzydła natura ludzka i wiecznie złe serce…są problemami nie pieniądze, które są błogosławieństwem od Boga.

Reklamy

Szok? Muzułmański szejk, płacze do kamery i obwinia Islam za radykalizacje i terroryzm

Australijski Imam, Mohammad Tawhid obwinia „własną religie” o radykalizacje i terroryzm niejakiego „Dr Jihadi”. (Daily Mail). Zapytany o terrorystę znanego jako „Dr. Jihadi”, szejk spuścił głowę, uronił łzę i wyznał z drżącym głosem, ze to „jego religia” stoi za radykalizacja owego terrorysty. Chyba nie takiej odpowiedzi spodziewali się autorzy owego programu…