Papież Franciszek czci ‚Matkę Nature’, aztecka Matkę Ziemi w Meksyku i poza

Papież Franciszek wybiera się do Meksyku, by tam oddać część ‚lokalnej’ Maryi, zwanej Matka Boża z Gwadelupy. Wbrew wysiłkom ekumenicznym, który próbuje pokazać ten sam katolicyzm ‚w nowym świetle’ czujni studenci Słowa zobaczą, ze katolicyzm nie zmienił się w niczym. Historia pokazuje, ze katolicyzm buduje świątynki dla kultu na ruinach miejsc kultu demonicznego. I tak było i tym razem. W latach między 1519-21 Hiszpanie zniszczyli świątynie azteckiej ‚matki ziemi’ zwanej Tonantzin (oznaczającą ta co depcze po wężach) . Potem w dokładnie tym samym miejscu zaczęła się pojawiać zjawa ‚Matki’ i lud ‚rozpoznał ja’ jako właśnie Tonantzin!. Katolicy tak właśnie przedstawiają Maryję! Jakie podobieństwo! Kazda inna kultura na ziemi i pośród państw ma właśnie taka ‚matkę’ czy to Nerthus, słowiańska Matka Ziemia bądź Mokosz. Po ‚chrystianizacji’ ten sam byt zaczął udawać,ze jest to Maria!

Radio Watykańskie podaje, jak Franciszek ‚robi nową ewangelizacje’. Otóż podarował 500 różańców więźnia w jednym z wiezień we Włoszech! Encyklika Papieża Franciszka pt: Laudato Si uchyla ‚rąbka tajemnicy’:

Ona jest kobieta, „obleczoną w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu” (Ap 12, 1). Wzięta do nieba („za życia”), jest Matką i Królową całego stworzenia.”

Oto jak opacznie ludzie interpretują wersety i podają własna interpretacje! Ta ‚kobieta’ to symbol Izraela i 12 plemion! Jezus kruszy głowę węża- diabla! Bóg nie ma matki ale On jest Ojcem i Królem Królów! Nie dzieli się swoja chwałą z nikim! Maria była zwykła kobieta, która urodziła się z grzechem. Umarła jak każdy inny. Papiestwo natomiast, to kult Królowej Nieba oraz zmarłych, śmierci, bólu i cierpienia. Jezus natomiast przyszedł dać życie wieczne w NIM!

Diabeł dziś przyjmuje bluźniercze tytuły: Współ-odkupicielka (zaprzeczając Biblie), Pośredniczka (zaprzeczając Biblie), Niepokalane(bezgrzeszne) Poczęcie(zaprzeczając Biblie)! Ludzie muszą zacząć czytać Pismo Święte- tam zobaczą prawdę. Bez Biblijnego Jezusa, nie ma zbawienia…