Malia Obama pali skuna i stoi koło wielkiego bonga

Oto przykład grzechów generacyjnych. Jedna z córek Prezydenta Obamy została przyłapana na jaraniu skuna na imprezie zwanej Lollapalooza. Niedługo potem w studenckim bractwie cyknęli jej zdjęcie stojącej koło wielgaśnego bonga…

Idzie w ślady Baracka Obamy, który sam jarał gdy był młody. Popatrz na fotografie tutaj , tutaj oraz tutaj. Obama otworzył swoje życie i potomstwa na demony narkotyków. I jak widać jedna z córek podąża jego tropem…

Stoją za tym demony. Narkotyki od dawna były używane przez okultyzm, jako szybka droga demonizacji i kontaktów z diabłem. Czarownice latały astralnie na sabat używając tzw maści. Jej składniki zawierają hioscyjaminę, atropinę, skopolaminę. Czarownice miały stosować szczwół, pokrzyk wilcza jagodę, tojad i lulek czarny .

Dzisiaj młodzi myślą, ze to zabawa…Każdy kto brał choć raz, potrzebuje uwolnienia od demonów…Marihuana jest tez tzw gateway drug- „odźwierny” dla narkotyków cięższego kalibru…

www.lollapalooza.com/

Reklamy

Gdy przychodzisz do Jezusa, budzi się świadomość…

Osoby żyjące na świecie nie znają Boga, nie rozumieją kim On jest i są związane demonami. Kiedy przychodzisz do Jezusa, doznajesz Jego dotyku- okazuje się, że Bóg był zawsze- jak mogłeś tego nie widzieć?

Twoja świadomość i postrzeganie było związane…a diabeł trzymał cie od dróg, które są od Boga. Gdy otrzymujesz chrzest w Duchu i dary, nagle zaczynasz odbierać od Boga…Nigdy wcześniej tego nie doświadczałeś…

Bóg może pokazać ci Pismo, dać ci wgląd odnośnie twoich spraw w życiu, pokazać kierunek twego życia itd. Zaczynasz doświadczać Jego mocy, obecności ale jest również inna tego strona…

Za czym przyszedłeś do chrztu Duchem, chodziłeś w ciele…Nagle odkrywasz, że wiele z tych rzeczy, które się dzieją maja swoje źródło w szatanie. Zaczynasz rozumieć- ze choroba nie jest od Boga… Zaczynasz modlić się na językach, i Bóg robi rzeczy ponad-naturalne…niewyjaśnialne rozumem…Kiedyś nawet byś o tym nie pomyślał…

Okrywasz tez, walkę duchowa…Gdy żyłeś na świecie, mogłeś natknąć się na działanie złego…nie mogłeś jednak tego nazwać ani zrozumieć…Twoja świadomość nie pozwalała na to…Mogłeś czuć „powiew czarnej energii” gdy szedłeś w grzech…

Szokiem życia, może tez ukazać się kolejny krok…Modląc się do Boga i czując Boza obecność…nagle coś się dzieje w ciele…Utajone siły przez lata, które robiły co mogły aby zrzucić winę na wszystko inne, nie mogą dłużej siedzieć cicho…Ja w porywie potężnych modlitw…nagle widziałem jak jakieś „postacie” ze mnie wychodzą…

Demony zalegają się w świadomości i próbują maskować się przez cale życie. Kiedy już dochodzisz do właściwych wniosków- „może to jednak diabeł nie moje ciało”- one istnie wariują…Widzisz kaznodziejów jak gromią, ze „Chrześcijanie nie mogą mieć demona”…Czujesz nienawiść ludzi…presje duchowe…Tak mafia ciemności nie chce być ani ujawniona, ani nie chce cie opuścić…

Powiedzą ci każdy wymysł:

  • nie to twoje ciało”

  • słyszałeś co ten kaznodzieja mówi”

  • to nasza oficjalna pozycja w zborze…i albo będziesz słuchać…”

  • oj, ta twoja psychika…bujna wyobraźnia”

Ostatnim chyba, płaczliwym zdaniem jaki usłyszysz jest: Proszę, błagam…nie wyrzucaj mnie stad…Obiecuje, ze nie będę ci przeszkadzał…Udaj, ze mnie tu nie ma…Litości…

Inna ciekawa sprawa, jest, że w niektórych kościołach badają jaki maja temperament. I tak sobie tłumaczą: wiesz jestem „intowertykiem”- już taki „jestem”- dołowanie i poniżanie jest „moja natura”. Inny powie- jestem „ekstrawertykiem”- stad te moje ciągłe problemy z kobietami…

Choleryk, melancholik, sangwinik, flegmatyk” to tylko nauki okultyzmu…”Bierność, lęk, apatia, pesymizm, zmienność” i cala masa innych to…demony!

Zacznij wyrzucać demony, a wtedy i TYLKO WTEDY zobaczysz jaki/ jaka naprawdę jesteś! Gdy wyrzucisz demona bierności- nagle odkryjesz- kurcze, przecież to nie byłem/byłam ja! Ja nie chce bierności! Twoja świadomość jest uwalniana od duchowych parasoli i opresji…Popatrz jak zmieniała czy raczej uwalniana była twoja świadomość- od „nieświadomości” czy może „związanej świadomości” do poznawania prawdy…głębiej i głębiej…

Od poznania: „tam gdzieś może być Bóg i może być diabeł” do „poznania Boga i walki z diabłem”…

Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskichEfezjan 6

Na początku klepałeś modlitwy…potem nauczyłeś się „modlitwy w Duchu”…Następnie Bóg pokazał ci, ze to nie tylko „demony” stoją za stanem rzeczy na świecie i w twoim życiu, ale idąc po nitce do kłębka…zobaczyłeś, ze walczysz nie z jakimś zabłąkanym, losowym i przypadkowym „demonem” ale z …diabłem i jego kohorta- zwierzchnościami, władzami, władcami…Czyli wyższą hierarchia szatana

I angażując ich w batalii, widzisz jak uwolnienie staje się głębokie i jak walka duchowa jest głęboka i potężna, gdy „mocarze”- nie tylko „pyrtki- demony” są związane i obalane…

Stad- zobacz na stan kościoła…Ich świadomość jest wciąż związana, obojętnie ile lat temu się nawrócili…A Jezus chce uwalniać i dawać poznanie.

Poznacie Prawdę a Prawda was wyzwoli. Male poznanie- mała wolność, zero poznania- zero wolności, wielkie poznanie- wielka wolność! Wolność nie przychodzi automatycznie- któregoś dnia się budzisz i…ale przychodzi gdy aktywnie angażujesz się w walkę z szatanem i jego demonami…zarówno w twoim ciele jak i na zewnątrz…

Obudź się, który śpisz, I powstań z martwych, A zajaśnieje ci Chrystus.”Efezjan 5

https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_humoralna

https://pl.wikipedia.org/wiki/Introwersja_i_ekstrawersja

Niemcy chcą zalegalizować cannabis do użycia lekarskiego do 2017 r.

Niemcy dołączają do krajów, które chcą legalizacji marihuany. Jest to czas wypracowywania precedensu. Najpierw jest to dla celów ‚medycznych’ aby ‚pomoc cierpiącym’.

Narkotyki pod wszelka postacią są ‚doskonałą droga’ na demonizacje. Za cannabis stoją rożne demony. W Indiach był to Sziwa, który palił tzw bhang. Innym demonem jest Bast. U greków, Pasithea mogła być patronka halucynogennych narkotyków. Hekate (np. tojad), Circe itd. powiązane są z narkotykami i ziołami. Shen Nong, Eir, Gitche Manitou, Osanyin związani są z roślinami.

Narkotyki są jedna z dróg szybkiej demonizacji obok seksu poza małżeńskiego czy nienormalnego czy okultyzmu. Osoby palące trawę i biorące narkotyki potrzebują uwolnienia od demonów.

Bill Subritzky- pionier służby uwolnienia

(1926-2015)

Wilfred Allen „Bill” Subritzky jest znany niektórym wierzącym w Polsce. Urodzony w 1926 roku najpierw był prawnikiem i deweloperem budowlanym w Nowej Zelandii. Nawrócił się w latach 70′ w przebudzeniu Charyzmatycznym i stal się jednym z pionierów służby uwolnienia obok Derek’a Prince’a, Maxwella Whyte’a, Normana Parisha i wielu innych. Stal się jednym z przyjaciół T.B Joshua, innego usługującego uwolnienie w Nigerii.

Autor wielu książek i nagrań(angielski):

  • Demony pokonane (link)

  • Jak wyganiać demony i łamać klątwy(link)

  • Klucze do Bożego uzdrowienia i uwolnienia(link)

i wiele innych. Jego książki, audio i wideo są do ściągnięcia za darmo (tylko po angielsku) z jego strony. Jedyna książka przetłumaczona na Polski na jego stronie jest Otrzymywanie darów Ducha Świętego.

Jego pozycje inspirowały wielu. Jego żona (Pat Subritzky)odeszła w 2011. Potem ożenił się z Kaylene w 2012 r. Brał udział w licznych konferencjach gdzie usługiwał zarówno uzdrowienie jak i uwolnienie od demonów. Niestety zachęcał do Toronto Blessing. Ludzie muszą dziś dalej ciągnąc co on i inni uwalniający zaczęli!

Inni usługujący w uwolnieniu:

  • H. A. Maxwell Whyte (1908–1988)

  • Peter Derek Vaughan Prince(1915- 2003)

  • Frank Hammond

  • Gene Moody

  • Stan and Elisabeth Madrak

  • Dr. Marcus Haggard

  • Bill Banks

  • Glen & Erma Miller

  • Win Worley

http://www.doveministries.com

Jak nie należy egzorcyzmować?

Dzisiaj wiele osób daje złe imię Biblijnemu ‚egzorcyzmowi’. Czytasz w prasie jak kleryk Prawosławny krzyżuje nieszczęsna kobietę, jak ksiądz ożywa ‚seksualnego egzorcyzmu’, jako wymówki aby pomacać ofiarę demonów! Czytasz o używaniu jajek i ‚wchłaniania’ w nie demonów, albo używanie bicia i innych ‚ludowych’ metod, które nie tylko nie mogą uwolnić nieszczęśnika od demonów, a zwykle przynoszą mu jak nie zgon, to jego życie jest potem pokiereszowane bądź ma złudną nadzieje!

Jezus w Biblii nigdy nie używał ‚ludowych metod’, ani ‚wody święconej’ ani ‚formułki egzorcyzmu’…nie widzisz aby Jezus chodził i dawał komuś przez łeb (a np. może faryzeuszom się należało, bo niektórzy nazywali go ‚ze ma demona’!). Jezus nie palił świec, nie używał jajek, nie przyczepiał zdemonizowanych do krzyża (aby to ładnie religijnie wyglądało)…Nie, i nigdzie nie widzę, aby używał wieczerzy do wyganiania demona!

Tzw egzorcyzm pogański obecny jest od tysiącleci, począwszy od cywilizacji Sumerów czy Akadyjczyków (jak Esagil-kin-apli i ‚podręcznik egzorcysty’ czy Takpirtu lub Bīt rimki). Dlaczego? Bo demony nękały ludzkość od początku! Jaki jest jednak w tym problem? Egzorcyzm pogański istnieje również podczas pogańskich świąt jak np. Nowy Rok. Tam ludzie robią tumult i hałas, aby ‚odstraszyć demony’. Inna forma jest ‚rytualne oczyszczanie’.

Niestety każda z tych metod prowadzi do ‚uciekania się do zwracania do jednego typu demonów by wygonić inne’. Taki egzorcyzm jest stosowany nawet przez współczesnych okultystów. Trik polega na tym, ze aby zostać uwolnionym od jednego demona, musisz poddać się pod innego!

Prasa w Chinach podaje, ze szamani, chcąc uwolnić kobietę od ‚duchów’ umieścili ja w beczce, ‚na parze’. Okazało się to fatalne dla niej (demony wciąż siedzą!).Przypomina się tutaj fragment Antka, Bolesława Prusa:

Wtedy rzekła do matki:

– Napalcie, kumo, w piecu do chleba. Trza dziewczynie zadać na dobre poty, to ją odejdzie.

Wdowa napaliła w piecu jak się patrzy i wygarnęła węgle czekając dalszych rozkazów.

– No, teraz – rzekła znachorka – położyć dziewuchę na sosnowej desce i wsadzić ją w piec na trzy zdrowaśki. Ozdrowieje wnet, jakby kto ręką odjął!

Istotnie, położono Rozalię na sosnowej desce (Antek patrzył na to z rogu izby) i wsadzona ją, nogami naprzód, do pieca.

Dziewczyna, gdy ją gorąco owiało, ocknęła się.

– Matulu, co wy ze mną robicie? – zawołała.

– Cicho, głupia, to ci przecie wyjdzie na zdrowie.

Już ją wsunęły baby do połowy; dziewczyna poczęła się rzucać jak ryba w sieci. Uderzyła znachorkę, schwyciła matkę obu rękami za szyję i wniebogłosy krzyczała:

– A dyć wy mnie spalicie, matulu!…

Już ją całkiem wsunięto, piec założono deską i baby poczęły odmawiać trzy zdrowaśki…

– Zdrowaś, Panno Mario; łaski pełna…

– Matulu! matulu moja!… – jęczała nieszczęśliwa dziewczyna. – O, matulu!…

– Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami…

Teraz Antek podbiegł do pieca i schwycił matkę za spódnicę.

– Matulu! – zawołał z płaczem – a dyć ją tam na śmierć zaboli!…

Ale tyle tylko zyskał, że dostał w łeb, ażeby nie przeszkadzał odmawiać zdrowasiek. Jakoś i chora przestała bić w deskę, rzucać się i krzyczeć. Trzy zdrowaśki odmówiono, deskę odstawiono.

W głębi pieca leżał trup ze skórą czerwoną, gdzieniegdzie oblazłą.

– Jezu! – krzyknęła matka ujrzawszy dziewczynę niepodobną do ludzi.”

Katolicki rytuał oparty jest na pogańskim. Osoba, która przeszła ten rytuał potrzebuje uwolnienia od demonów! Na imię Jezus musi zgiąć się wszelkie kolano!